Jednak nie zawsze to, co deklarują znajduje odzwierciedlenie 
w rzeczywistości. Jak rozsądnie pożyczać?

Przeczytanie ze zrozumieniem umowy o kre
dyt lub pożyczkę, to prawdziwe wyzwanie, nawet dla wytrawnego ekonomisty lub prawnika. Na szczęście nie oznacza to, że słabsi uczestnicy rynku nie są chronieni. Udzielanie kredytów i pożyczek konsumentom od lat regulują specjalne przepisy. Od grudnia ubiegłego roku, dzięki wejściu w życie nowej ustawy o kredycie konsumenckim, klienci instytucji udzielających kredytów i pożyczek chronieni są jeszcze lepiej. A jakie możliwości dają konsumentowi obowiązujące przepisy?

Masz prawo do informacji

Już na etapie wyboru oferty warto pamiętać, że instytucje, które oferują kredyt konsumencki (a więc o wartości do 255 550 zł),
czyli banki, SKOK-i oraz parabanki, mają obowiązek przygotowania dla konsumentów tzw. formularza informacyjnego, który powinien zawierać wszystkie podstawowe informacje o kredycie, takie jak koszt 
pożyczki, wymagane zabezpieczenia, obowiązkowe ubezpieczenia itp. Na ich podstawie konsumenci będą mogli podjąć świadomą decyzję o wyborze danego produktu 
finansowego, a także z łatwością porównywać oferty różnych przedsiębiorców.

Prawo do namysłu

Nie zapominajmy też o tym, że nawet po zawarciu umowy z kredytodawcą konsument ma prawo się rozmyślić i bez podawania przyczyny odstąpić od niej. Ma na to 14 dni od momentu podpisania umowy 
i nie ponosi z tego tytułu żadnych kosztów 
z wyjątkiem odsetek za okres od dnia wypłaty kredytu do dnia spłaty oraz zwrotu ewentualnych kosztów poniesionych przez kredytobiorcę na rzecz organów adminis-
tracji publicznej oraz opłat notarialnych.

Trzeba jednak pamiętać, że ustawy 
o kredycie konsumenckim nie stosuje się do kredytów hipotecznych (oprócz kilku wybranych przepisów), podobnie jak do kredytów całkowicie darmowych, czyli popularnych „0%” (jeśli jednak z kredytem będą wiązały się jakiekolwiek koszty – np. obowiązkowe ubezpieczenie, ustawa będzie 
miała zastosowanie).

Zanim podpiszesz – sprawdź

Mimo, że przepisy zapewniają konsumentom określony poziom ochrony, nic nie zastąpi zdrowego rozsądku i krytycznego podejścia do informacji zawartych 
w przekazie reklamowym. Pamiętajmy, że za szybki i łatwy kredyt oferowany przez instytucje parabankowe, trzeba zapłacić często znacznie więcej, niż za ten zaciągnięty w banku. Nie brakuje też na rynku instytucji, które zanim udzielą nam kredytu pobierają od potencjalnego kontrahenta różnego rodzaju opłaty przygotowawcze, a następnie nie wywiązują się z umowy, która często skonstruowana jest tak, żeby uniemożliwić wypłacenie kredytobiorcy wnioskowanej kwoty. Dlatego analizując daną ofertę sprawdźmy na jakiej podstawie działa określony przedsiębiorca oraz czy 
i kto sprawuje nad nim nadzór. Nie podpisujmy też umowy zanim wszystkie jej zapisy nie będą dla nas w pełni zrozumiałe. A szczególną uwagę zwracajmy na reklamujących się hasłami typu „kredyt bez BIK” albo „nawet z komornikiem”.