Smart shopping po polsku

Smart shopping – „sprytne” zakupy - nie są w naszym kraju niczym nowym, pojęcie to weszło już niemal do codziennego słownika Polaków. Nawet ci, którzy go nie znają, sami uprawiają smart shopping. Warto więc dobrze zrozumieć, czym są „sprytne” zakupy polskich konsumentów, bo tak jak wiele aspektów naszej rzeczywistości, także to zjawisko w ciekawy sposób się zmienia.

Nie tak dawno kupić „sprytnie” oznaczało „tanio”. Tłumaczy to gigantyczny sukces Biedronki, która dla 41 proc. Polaków jest głównym sklepem (badanie TNS Shopper DNA 2016). Jednak widać, że niska cena to już za mało i sama Biedronka mówi już nie tylko o cenach („Codziennie niskie ceny”), ale też o jakości oferowanych produktów („Daj się zaskoczyć jakością Biedronki”).

Polacy zmieniają więc swój sposob na „sprytne” zakupy. Wśród czynników, które zwiększają częstotliwość zakupów w określonym sklepie – poza ceną – wyraźnie widać znaczenie dobrej lokalizacji sklepu, atrakcyjnych promocji, dogodnych godzin otwarcia i miłej obsługi (badanie TNS Shopper DNA 2016). Póki co, żadna sieć sklepów nie oferuje tego pod jednym dachem, przez co przeciętny Polak robi zakupy spożywcze średnio w 6-ciu różnych miejscach (badanie TNS Shopper DNA 2016). Widać też, że każdy rodzaj sklepu ma swoją charakterystykę i Polacy szukają w nim czegoś innego.

Dociekliwy jak smart shopper

Skoro szukamy produktów dobrej jakości, to skąd wiedzieć, że z takimi mamy do czynienia? Coraz częściej „stempel” w postaci znanej marki to za mało. Polacy coraz częściej czytają opisy produktów i sprawdzają ich skład. Robi tak co dziesiąta osoba robiąca zakupy w sklepach stacjonarnych i aż 33 proc. robiących zakupy spożywcze online (badanie TNS Shopper DNA 2016).

Narzędzia polskiego smart shoppera

Smart shopping to nie tylko codzienne strategie, ale też narzędzia ułatwiające kupowanie. Na tym gruncie nie obserwujemy jednak rewolucji, a co najwyżej – powolną zmianę. W Polsce bowiem nadal dobrze mają się gazetki promocyjne. Dla części kupujących to ważne źródło informacji – 16 proc. Polaków regularnie przegląda je przed zakupami spożywczymi (badanie TNS Shopper DNA 2016). I choć rośnie liczba zainteresowanych mobilną dystrybucją gazetek czy aplikacjami zawierającymi promocje, to starzejące się społeczeństwo gwarantuje, że gazetki z dnia na dzień nie znikną z naszych skrzynek pocztowych.

Z roku na rok rośnie grupa kupujących przez Internet – głównie produkty niespożywcze – bo codzienne zakupy spożywcze online w Polsce są nadal nowinką. Szacuje się, że tego typu zakupy choć raz zrobiło tylko 4 proc. polskich internautów badanie TNS Shopper DNA 2016).

W przypadku większych i droższych zakupów Polacy dobrze nauczyli się, że różnice w cenach potrafią być duże. Do najbardziej opłacalnych zakupów internetowych zaliczamy więc ADG/RTV, telefony i książki (badanie TNS dla ceneo.pl ). Jednak nic bardziej mylnego, że w tym przypadku cena jest jedynym kryterium wyboru! Bardzo istotna jest wiarygodność sklepu internetowego i koszty dostawy (oba wskazywane przez więcej niż połowę kupujących) (badanie TNS dla ceneo.pl ). Z kolei ci z nas, którzy kupują przez Internet produkty spożywcze szczególnie cenią sobie szeroki asortyment i szybkość zakupów (badanie TNS Shopper DNA 2016).

W stronę nowego smart shoppera

Co zatem oznacza dziś dla Polaka smart shopping? Jest to niewątpliwie przejście od szukania produktów wysokiej jakości w dobrych cenach do szukania pozytywnego doświadczenia zakupowego. Stajemy się coraz bogatszym społeczeństwem i coraz więcej uwagi zwracamy „jak” kupujemy, a nie tylko „co” (i po ile). Dlatego bez względu na to, czy robimy to online, czy offline, chcemy kupować szybko i sprawnie, a nie polować na okazje i jeździć z jednego krańca miasta na drugi w poszukiwaniu oferty z gazetki. Chcemy robić zakupy wygodnie – w łatwo dostępnym miejscu, blisko, w miejscu, gdzie spotkamy się z dobrą obsługą.

Tymi właśnie czynnikami polskie sklepy – nieważne, czy stacjonarne, czy internetowe – będą w najbliższym czasie wygrywać z konkurencją.