Dorota M. Fal, doradca zarządu Polskiej Izy Ubezpieczeń

 

imo że zdrowie jest nadrzędną wartością dla ponad 60 proc. Polaków, nigdy nie było priorytetem rządzących. Polska jest wśród krajów, które wydają na opiekę zdrowotną najmniej – to zaledwie 4,4 proc. PKB.

Posiadacze polis zdrowotnych korzystają z dobrze zarządzanej profilaktyki i systemu zapobiegania chorobom, badań pozwalających na wczesne wykrywanie kłopotów zdrowotnych, a w przypadku ewentualnego zachorowania, szybkiej diagnozy, skutecznej terapii bez długiego oczekiwania w kolejce, a także refundacji leków. To niewątpliwe korzyści, które w długiej perspektywie sprawiają, że efektywniej dbamy o zdrowie. Posiadając ubezpieczenie, łatwiej nam o siebie dbać. Obecnie jednak większość pieniędzy, jakie przeznaczamy na zdrowie prywatnie, wydajemy mało efektywnie, nierzadko na środki i procedury medyczne o nieudowodnionej skuteczności. Z naszych kieszeni idzie na opiekę zdrowotną ponad 35 mld zł, a według niektórych raportów, nawet blisko 40 mld złotych. To więcej niż co trzecia złotówka!

Zdrowie jest najważniejsze

Nic dziwnego – zdrowie jest dla nas niezwykle ważne, chcemy je dodatkowo chronić i dbać o siebie. Nie chcemy borykać się z problemami niedofinansowanego systemu publicznego. Mimo że zdrowie jest nadrzędną wartością dla ponad 60 proc. Polaków, nigdy nie było priorytetem rządzących. Polska jest wśród krajów, które wydają na opiekę zdrowotną najmniej – to zaledwie 4,4 proc. PKB. Średnia unijna to blisko 8 proc. Zwiększenie finansowania publicznego i reforma opieki zdrowotnej to jedno, powinna ona jednak uwzględniać wprowadzenie mechanizmów, które pozwolą ludziom brać sprawy we własne ręce. Rozwiązaniem, którego skuteczność potwierdziły doświadczenia wielu krajów, są ubezpieczenia. To najlepszy, najbardziej efektywny i najbardziej dostępny dla większości ludzi sposób wydawania pieniędzy na zdrowie. Ukierunkowany na profilaktykę, motywujący do zachowania zdrowia i środki muszą finansować nieproporcjonalnie duży koszyk świadczeń gwarantowanych, państwowe systemy opieki zdrowotnej oparte są na tzw. zarządzaniu kolejką. Wydłużanie się kolejek spowodowane jest rosnącym zapotrzebowaniem na świadczenia opieki zdrowotnej, są wynikiem starzenia się społeczeństwa, wchodzenia osób z tzw. wyżu demograficznego w okres zwiększonego zapotrzebowania na opiekę zdrowotną, pojawiania się coraz nowszych i droższych leków oraz innych technologii medycznych. Dodatkowo, całkowicie bezpłatny i słabo regulowany dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej wpływa m.in. na nadmierne wykorzystywanie publicznej opieki zdrowotnej, przez część pacjentów czy brak odpowiedzialności wielu z nas za swoje zdrowie.

Opieka medyczna coraz częściej benefitem pracowniczym

Mimo braku odpowiednich regulacji, sprzyjających rozwojowi rynku prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce, liczba ich zwolenników rośnie. Wśród nich są nie tylko osoby prywatne, ale również pracodawcy, którzy dostrzegają wartość w szerokiej dostępności do świadczeń w ramach prywatnej opieki medycznej dla pracowników. Dla pracodawców każda choroba pracownika to koszty. Ubezpieczenie zdrowotne jest więc inwestycją w pracę bez przestojów, zwolnień i o dużej efektywności, bo zdrowi – zwyczajnie pracujemy lepiej.