W Polsce TU oferują kilka rodzajów polis zdrowotnych, które 
w zależności od wariantu, gwarantują ubezpieczonym m.in. dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej, konsultacji u lekarzy-specjalistów, badań diagnostycznych, 
zabiegów ambulatoryjnych, lekarskich wizyt domowych.

Dodatkowa polisa

Przygotowywana przez resort zdrowia ustawa o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych ma szansę upowszechnić takie polisy, co 
z kolei przełoży się na poprawę funkcjonowania całego systemu zdrowotnego w Polsce. Jak? Obecnie jest on utrzymywany z odprowadzanej co miesiąc do NFZ obowiązkowej 
składki zdrowotnej. Mimo regularnych wpływów system jest niedofinansowany. Pacjenci, których na to stać korzystają z usług prywatnych, ale zdecydowana większość na 
wizytę u specjalisty czeka miesiącami. Gdyby „wpuścić” do systemu dodatkowe środki, kolejki byłyby 
znacznie krótsze.

Dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej, konsultacji u lekarzy-specjalistów, badań diagnostycznych, 
zabiegów ambulatoryjnych i lekar-
skich wizyt domowych to tylko niektóre z korzyści oferowanych przez
prywatne polisy zdrowotne. Wciąż
 mało popularne w Polsce, z sukcesem funkcjonują w innych krajach 
europejskich, stanowiąc integralna część systemów ochrony zdrowia.

Kolejkowy horror

„Bądź jak kamień, stój, wytrzymaj” śpiewała Krystyna Prońko w „Psalmie stojących w kolejce”. Słowa te jak mantrę mogą powtarzać w my-
ślach polscy pacjenci czekający 
w wielomiesięcznych kolejkach na wizytę u specjalisty, czy np. operację usunięcia zaćmy. Problemy z dostępem do leczenia na stałe wpisały się  obraz publicznej opieki zdrowotnej 
w Polsce. Odległy – nawet roczny – termin zabiegu przestał kogokolwiek dziwić. Jedni czekają na swoją kolej cierpliwie i z pokorą, drudzy grzmią lub obśmiewają zjawisko na forach internetowych, jeszcze inni, jeżeli mogą sobie na to pozwolić, płacą za leczenie z własnej kieszeni. Co niepokojące, wielu z nas rezygnuje z leczenia w ogóle. Jak podaje GUS, około 4,5 mln Polaków w ogóle nie korzysta z państwowych usług lekarskich, pomimo takiej potrzeby. 
Aż ponad milion takich osób nie leczy się, bo przychodnie i szpitale każą im zbyt długo czekać na wizytę.

Prywatna alternatywa

Równolegle do publicznej opieki zdrowotnej rozwinął się rynek prywatnych usług medycznych. Szacuje się, że na leczenie prywatne przeznaczamy już ponad 30 mld rocznie, co stanowi około 1/3 wszystkich wydatków na zdrowie. Ich zdecydowana większość to koszty leków, zarówno tych na receptę jak i tzw. parafarmaceutyków oraz najmniej efektywne płacenie za każdą wizytę czy badania 
„z własnej kieszeni”. Dostępne już od kilku lat prywatne ubezpieczenia zdrowotne stanowią ułamek tych wydatków. A szkoda, bo to kompleksowe rozwiązanie ze wszech miar korzystne dla klientów. Ze względu na elastyczność oraz szereg zapisów zabezpieczających zarówno wysoki standard usług, jak i prawa pacjenta.

Ubezpieczenie zdrowotne oferowane przez Towarzystwa Ubezpieczeniowe to umowa, która gwarantuje klientowi ochronę i pomoc za ustaloną z góry składkę. Zakres ubezpieczenia może sięgać od opieki ambulatoryjnej do leczenia szpitalnego. W warunkach umowy mamy dokładnie wyszczególnione, jakie usługi w ramach ubezpieczenia nam przysługują i w jakim czasie musi zostać zrealizowane świadczenie. Ubezpieczenie daje 
nam ponadto możliwość korzystania  z rozbudowanej sieci renomowanych placówek medycznych.

Ustawa zdrowotna

Obecnie trwają prace nad ustawą o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych, dzięki której stałyby się one integralną częścią systemu ochrony zdrowia. Projekt taki Ministerstwo Zdrowia przedstawiło w marcu zeszłego roku, bardziej precyzyjną wersję zapisów zaproponowała też Polska Izba Ubezpieczeń. To ważna ustawa, pieniądze z dodatkowych składek zasiliłyby bowiem budżety placówek medycznych, dzięki czemu mogłyby przyjmować i leczyć więcej pacjentów, poprawić jakość opieki, inwestować w nowocześniejszy sprzęt. To więc szansa na to, by każdy pacjent na wizytę u specjalisty lub operację czekał znacznie krócej, niezależnie od tego, czy zdecyduje się na dobrowolne prywatne ubezpieczenie czy też nie będzie chciał płacić dodatkowo. Ważne jest, aby powstający rynek ubezpieczeń zdrowotnych stał się masowy i aby umożliwił chętnym korzystanie z kompleksowej opieki zdrowotnej na wszystkich jej poziomach-od podstawowej opieki zdrowotnej do skompliko-
wanych terapii szpitalnych.

Rozwiązania związane z wpisaniem w system opieki zdrowotnej ubezpieczeń prywatnych od dawna z powodzeniem funkcjonują 
w wielu krajach europejskich, np. Holandii, Danii czy Irlandii. To
właśnie w krajach, w których sys
tem ochrony zdrowia oparty jest
na dobrze skonstruowanych mechanizmach rynkowych, zadowolenie z opieki medycznej jest największe.