To patriotyzm w najlepszym wydaniu tworzący miejsca pracy o wysokiej wartości dodanej, motywujący do rozwijania wiedzy, eksperymentowania i budowania wartości intelektualnych w Polsce, ograniczający emigrację, budujący szacunek do Polski i Polaków, aby już nikt nigdy nie patrzył na nasz naród z góry.

Co jest najbardziej potrzebne nowej firmie w rozwoju?

Stworzenie fundamentu marzeniom i procesowi ich spełniania, czyli wsparcie:

strategiczne w budowaniu konkurencyjnego modelu biznesowego opartego na skutecznym rozwiązywaniu bolączek potencjalnych klientów i polityce cenowej opartej na ich chęci do zapłaty ceny maksymalizującej wartość, ilość klientów i marże,

HRowe w pozyskiwaniu i motywowaniu kluczowych pracowników poprzez zdefiniowanie misji firmy, jej systemu wartości, systemu wynagradzania, programów opcyjnych itp.,

operacyjne, marketingowe, PRowe, sprzedażowe w skutecznym komunikowaniu proponowanej wartości oraz dotarciu i utrzymaniu potencjalnych klientów w kraju i za granicą,

finansowe w zarządzaniu cyklem konwersji gotówki, w organizowaniu kolejnych rund finansowania i w przyszłości w przejęciach lub wyjściu na giełdę, niekoniecznie warszawską po utracie jej znaczenia, choć nad tym bardzo boleję.

Poza tym, ustawianie odpowiednich kamieni milowych, coraz wyższych poprzeczek, ale i wyrozumiałość, cierpliwość i bliska współpraca, które trudno uzyskać od publicznych źródeł finansowania rozliczanych za sztywne terminy i parametry ilościowe ustalane na początku procesu i stałe nawet w świetle zmieniających się potrzeb klientów i sytuacji rynkowej.

Co mogą zrobić młodzi przedsiębiorcy, żeby uzyskać finansowanie swoich pomysłów? Gdzie mogą szukać wsparcia?

Zaczynać od 4 F, czyli od swoich a potem oszczędności swojej rodziny, przyjaciół i wreszcie aniołów biznesu. W kolejnych rundach finansowania uczestniczą fundusze Venture Capital, Private Equity i Corporate Ventures, czyli fundusze wielkich korporacji. W Polsce start-upy mają jeszcze możliwość skorzystania z dotacji europejskich zarządzanych m.in. przez NCBiR oraz PARP.

Jaką radę dałaby Pani inwestorom w start-upy?

Powinni inwestować w spółki, których potencjał rozumieją, którym są w stanie oferować takie wsparcie, o którym przed chwilą mówiłam, oraz inwestować wspólnie z innymi inwestorami dla osiągnięcia silniejszego wsparcia i lepszego zarządzania procesem innowacji i dotarcia do rynku.

Jaka rada zostałaby skierowana do młodych przedsiębiorców?

W dzisiejszych  czasach nieznajomość angielskiego jest ułomnością, którą trzeba jak najszybciej wyeliminować, aby stać się szanowanym obywatelem świata, więc powiem to po angielsku, bo to prostszy język: Dare to dream, dream to lead, lead to grow, grow to prepare and prepare to conquer, czyli odważ się marzyć, marz o przywództwie, przewodź wzrostowi, rośnij by się przygotować i przygotuj się do zwycięstwa.