anie Kamilu, w tym roku otrzymał Pan tytuł Mistrza Polski Sommelierów. Jak wygląda droga do osiągnięcia takiego sukcesu?

Naukę do wygranej zacząłem jeszcze w szkole, skończyłem Technikum Gastronomiczne przy ulicy Poznańskiej, gdzie miałem na lekcjach podstawowe informacje o alkoholach. Po szkole zacząłem pracę w jednym z najlepszych hoteli w Warszawie i skończyłem prestiżowe kursy WSET. Wieku 21 lat zdałem egzamin na Sommeliera Profesjonalnego w Stowarzyszeniu Sommelierów Polskich.

Jednak dopiero gdy dwa lata temu ustaliłem wraz z moim trenerem Tomaszem Koleckim systematyczny trening teoretyczny i praktyczny, przyniosło to rezultaty i udało się zdobyć Mistrzostwo.

Czy Polacy celebrują picie wina? Jak rozpoznamy prawdziwego konesera?

Polacy coraz bardziej zwracają uwagę na to, jak powinno się degustować wino, w jakich kieliszkach podawać dany rodzaj wina. Prawdziwy koneser ma widzę na temat win i niekiedy potrafi zaskoczyć sommeliera. Już po rozmowie o ulubionym winie czy po tym jak gość trzyma kieliszek i jak degustuje można poznać, że jest koneserem.

Jakim winem poczęstowałby Pan gości na wystawnym bankiecie, a jakim na spotkaniu ze znajomymi?

Zależy z jakiej okazji byłby ten bankiet i w jakim regionie, jednak lubię wina bardziej klasyczne, więc na stole na pewno znalazłyby się Chardonnay z francuskiej Burgundii i włoskie Barolo z mojego ulubionego Piemontu.

Ze znajomymi lubię próbować nowych win, więc próbujemy win z różnych regionów. Ale często się zdąża, że pijemy wino które swobodnie mogłoby się znaleźć na wytrawnym bankiecie.

W jaki sposób należy dobrać alkohol do potrawy? Jakie jest Pana ulubione połączenie?

Dobór wina do jedzenia jest to najtrudniejsza rzecz do nauki dla każdego sommeliera. Głównie operujemy dwoma zasadami – zasada kontrastu i podobieństwa. Jeżeli mamy danie które jest bardzo aromatyczne i wieloskładnikowe serwujemy wino które jest tego przeciwieństwem, aby to danie mogło grać pierwsze skrzypce a wino ma być tylko finalnym uzupełnieniem. Zasada podobieństwa polega na tym, że podajemy wina które mają podobne aromaty co sos w daniu lub inny jego element. Dobrze łączna sie regionalne potrawy i wina. Niewątpliwie moim ulubionym połączeniem są kurki w śmietanie z pietruszką i białe Chateau La Garde z Pessac Leognan. Miałem przyjemność próbować tego połączenia w Bordeaux podczas mojej pierwszej wycieczki winiarskiej i do dziś dla mnie to połączenie które wywarło największe wrażenie.Zachęcam do szukania własnych ulubionych połączeń. Tradycyjne zasady, czyli białe do ryb i czerwone do mięsa, nie zawsze się sprawdzają gdyż w większości wypadków, wybór wina determinuje sos lub sposób przygotowania.

Jakie nuty smakowe są szczególnie pożądane przez zamożnego Polaka? Jakie znaczenie dla walorów smakowych ma temperatura i wiek wina?

Kultura picia wina w Polsce zmienia się z każdym rokiem, na przykładzie gości z naszej restauracji, mogę powiedzieć, że jest coraz więcej polaków świadomych swoich gustów.

Coraz rzadziej goście dopytują się o wina z Chile czy Argentyny a sięgają po klasyczne wina z Francji i Włoch. Temperatura ma kolosalne znaczenie dla przechowywania i degustacji wina. Źle przechowywane wino może szybko stracić swoje walory i po prostu się zepsuć.

Degustowanie wina z złej temperaturze powoduje utratę smaków i charakteru wina.

Przysłowie "wino im starsze, tym lepsze" nie zawsze ma racje, wina młode i świeże jak Sauvignon Blanc z Nowej Zelandii powinny być wypijane w maksymalnie w ciągu 3 lat od zabutelkowania, później tracą swoje główne cechy.

Wino które może dłużej leżeć w piwnicy musi być z wyjątkowego rocznika odpowiedniego szczepu aby mogło przetrwać dojrzewanie. Pamietajmy, że wina do dłuższego leżakowania to tylko kilka procent całej produkcji. Na szczególną uwagę zasługują wina czerwone z Bordeaux we Francji, Barolo i Barbaresco z Włoch czy z Napa Valley w Stanach. Pamiętajmy o odpowiednich warunkach do przechowywania, na warszawskiej Pradze mamy jedną z najlepszych w Europie przechowywalni win, warto tam zostawić swoje skarby.